Historia

Schron bojowy Obszaru Warownego „Śląsk” w tzw. domu „Strzelca”

Bardzo nietypowym obiektem, jaki znajduje się pod opieką naszego stowarzyszenia, jest unikatowy schron bojowy, który został celowo zamaskowany w budynku cywilnym. Wchodził w skład Samodzielnej Grupy Bojowej (Łącznikowego Punktu Oporu) „Kamień”, który operacyjnie łączył umocnienia na „Wzgórzu 310” w Bobrownikach i Samodzielną Grupę Bojową „Brzeziny”, a dalej „Wzgórze 305”
w Dąbrówce Wielkiej.

Obiekt ten mieści się w Piekarach Śląskich, w dzielnicy Kamień przy ulicy Jana Długosza nr 84, w dawnym domu organizacji „Strzelec”. Cały budynek, wraz z częścią forteczną, wybudowano w 1938 roku. Oczywiście jego początkowym przeznaczeniem była siedziba paramilitarnej i bardzo ważnej organizacji, jaką był „Strzelec”. Być może właśnie to przeznaczenie budynku zadecydowało
o wkomponowaniu w niego schronu bojowego.

Sam budynek mieszkalny charakteryzuje się bardzo mocną i solidną konstrukcją. Schron bojowy umieszczono w północno-zachodnim narożniku budynku. Oczywiście jego istnienie utrzymywano w tajemnicy, stąd też strzelnice obiektu były najprawdopodobniej zamaskowane drewnianymi okiennicami.

Jest to obiekt jednoizbowy posiadający aż dwa wejścia, wyjście ewakuacyjne i dwie strzelnice, które są tego samego typu, jak
w schronach pozorno-bojowych. Jego załoga mogła się składać z kilku osób, a wyposażeniem bojowym mogły być dwa rkm-y czy nawet dwa ustawione na stołach pod strzelnicami ckm-y. Zadaniem obiektu było wspieranie sąsiednich schronów Samodzielnej Grupy Bojowej „Kamień” i zamknięcie ogniem broni ręcznej i maszynowej wyjścia z ulic prowadzących do Kamienia od strony zachodniej.
Jego walorem miała być nie tyle siła ognia i solidna konstrukcja, ale raczej zaskoczenie przeciwnika.

Po wojnie w budynku miała swoją siedzibę placówka Milicji Obywatelskiej. Solidna konstrukcja pewnie zachęciła nowych „lokatorów”
do usadowienia się w budynku. W piwnicach widać nawet coś, co przypomina oddzielne, malutkie cele. Potem MO przeniosło się gdzie indziej, a budynek zasiedlili normalni lokatorzy.

Istnienie tego unikalnego obiektu odkrył w 2001 roku w trakcie badań terenowych ówczesny prezes stowarzyszenia Waldemar Machoń. Stało się tak dzięki życzliwości starszych mieszkańców Kamienia, którzy pamiętali tamte trudne czasy. Pamiętali również istnienie tego obiektu. Nie zapominajmy, iż nie zachowała się dokumentacja dotycząca obiektów OW „Śląsk”, tak też zlokalizowanie tego obiektu byłoby bez ich pomocy niezmiernie trudne.

Według naszych informacji jest to jedyny tego typu polski obiekt zachowany w dzisiejszych granicach państwa polskiego.

Tekst: Waldemar Machoń
Zdjęcia: Piotr Adamczyk i Daniel Ciszowski